Wiedz, o mój bracie, że mężczyzną godnym pogardy w oczach kobiet jest ten, który jest brudny, o niechlujnym wyglądzie i którego członek jest krótki, miękki i cienki. Jeżeli taki mężczyzna ma stosunek z kobietą, nie obsługuje jej z wigorem i w ten sposób, sprawiający jej rozkosz. Kładzie się jej na pierś bez wstępnych pieszczot, nie podnieca jej, nie całuje, nie gryzie, nie ssie jej warg i nie łaskocze.
Wchodzi w nią, zanim zacznie odczuwać przyjemność, potem wprowadza jej miękki członek i to jeszcze z nieskończonym trudem. Ledwo zaczął, już jest wyczerpany, poruszy jeden, lub dwa razy, po czym opada na pierś kobiety by wytrysnąć i jest to szczyt jego wysiłków. Gdy to się stanie, wyciąga swój członek i pospiesznie uchodzi z kobiety.
Taki mężczyzna, jak powiedział jeden autor, jest szybki w ejakulacji a powolny w erekcji, po spaźmie jaki wywołuje wyjście spermy, jego pierś jest ciężka, a zadek lekki. Podobne cechy nie są dla niego rekomendacją wobec kobiet.
Również godnym pogardy jest mężczyzna przewrotny w słowach, który uczyniwszy obietnicę, nie dotrzymuje jej, który mówi tylko po to, żeby kłamać i który ukrywa przed zoną wszystkie swoje czyny, z wyjątkiem cudzołóstw, jakich się dopuszcza. Nie może on być poważany przez kobiety, ponieważ nie może im zapewnić żadnej przyjemności.
Opowiadają, że pewien męzczyzna imieniem Abbes, którego członek był niezwykle mały i cienki, miał żonę potężnej tuszy, której nie potrafił zaspokoić w czasie spółkowania, tak że nie omieszkała skarżyć się do przyjaciółek. Kobieta ta miała znaczącą fortunę, a Abbes był bardzo biedny; gdy okazywał żonie swoje pożądanie, był pewny że nie zezwoli ona na to, czego się domagał. Pewnego dnia odnalazł jednego mędrca i przedstawił mu swój przypadek. Mędrzec powiedział do niego:
- gdybyś miał piękny członek rozporządzałbyś fortuną. Czyż nie wiesz, że religia kobiet jest w ich pochwach? Lecz ja ci przepiszę lek, który wybawi cię z kłopotu.
Abbes sporządził lek według receptury mędrca i gdy zrobił z niego użytek, jego członek stał się duży i długi. Kiedy jego żona ujrzała go w tym stanie, zachwyciła się, lecz było jeszcze lepiej gdy poczuła całkiem inną rzecz, niż doświadczał dotychczas. Rzeczywiście zabrał się on do pracy w czasie spółkowania w tak znakomity sposób, że podczas operacji słychac było rzężenia, westchnienia, łkania i krzyki. Odkąd ta kobieta poznała tak doskonałe zalety swego męża, przekazała mu cały majątek, oddając do jego całkowitej dyspozycji swoją osobę, jak i wszystko co posiadała.


